Tetka Tczew - Twoja lokalna telewizja!

Gadżety: spinnerowe szaleństwo

Co to jest “fidget spinner”? Dla dzieciaków to bardzo łatwe pytanie, także coraz więcej dorosłych zna odpowiedź. To najczęściej kupowany prezent na dzień dziecka, można powiedzieć przebój ostatnich tygodni w naszym mieście. Czy możemy już mówić o szaleństwie? sprawdzał Krzysztof Repiński.

Pamiętacie kostkę Rubika albo zabawkę tamagotchi, były jeszcze klikklaki, jojo, a starsi zapewne z rozrzewnieniem wspomną hulahop. Co łączy wszystkie te gadżety? Otóż w pewnym momencie cały świat oszalał na ich punkcie. Praktycznie w każdym domu, szkole, na każdym podwórku dzieciaki, a często też dorośli bawili się tymi wynalazkami. Nie tak dawno mnóstwo osób chodziło ze smartfonami szukając pokemonów. Teraz nadszedł czas fidget spinnera. Są spinery w różnych kolorach z różnych materiałów – metalowe, plastikowe, także drewniane czy świecące-ledowe. Po Dniu Dziecka ma go większość małych tczewian o czym przekonaliśmy się odwiedzając niezapowiedzianie jedną ze szkół.

Skąd właściwie wziął się fidget spinner? Amerykanie oszaleli na jego punkcie kilka miesięcy temu. Podobna ta zabawka miała odstresowywać. Czy spinner łagodzi nerwy, czy uspokaja, czy leczy adhd – to wątpliwe i w sumie mało ważne – fajnie się kręci, kręci to dzieciaki i kręci się biznes. Szaleństwo trwa – ciekawe jak długo…

Podobne wpisy