Centralny Port Komunikacyjny zdecydował, że planowana nowa linia kolejowa nie będzie przebiegała przez miasto i gminę Tczew. Spółka stawia na jeden z wariantów po wschodniej, żuławskiej stronie Wisły. W efekcie południowe osiedla i tereny rozwojowe Tczewa nie zostaną przecięte nowymi torami i nie dojdzie do wyburzeń domów.
Przypomnijmy, że CPK planuje budowę nowej linii kolejowej, która połączy Gdańsk z Grudziądzem i następnie dalej na południe dotrze do przyszłego Centralnego Portu Komunikacyjnego i Warszawy. Na wysokości Tczewa rozważanych było pięć przebiegów tej linii – jeden przecinający Tczew i gminę oraz cztery po wschodniej stronie Wisły. Propozycja przebiegu linii przez miasto spotkała się z miażdżącą krytyką zarówno ze strony mieszkańców jak i lokalnych władz. Tczewianie obawiali się wywłaszczeń i wyburzeń, a prezydent Łukasz Brządkowski zahamowania rozwoju Tczewa w kierunku południowym.
Mieszkańcy mogą odetchnąć, ponieważ CPK odrzuciło wariant nr 8 przecinający Tczew. W grze są nadal cztery warianty po stronie wschodniej: nr 7 i 20 o ruchu mieszanym oraz nr 30 i 40 o ruchu pasażerskim. CPK do końca tego roku zamierza wybrać spośród nich wariant inwestorski. To czy kiedykolwiek zostanie on zrealizowany, to zupełnie inna kwestia, ale jeśli by tak się stało, powstałby nowy most kolejowy na Wiśle na północ od Tczewa, na wysokości Steblewa lub Ptaszników.
Głównym celem budowy linii CPK jest stworzenie siatki połączeń szybkich pociągów, które nie będą zatrzymywały się na mniejszych stacjach. Oznacza to, że niezależnie od tego, czy linia sąsiadowałaby z naszym miastem od zachodu czy wschodu, część dalekobieżnych pociągów ominie obecną stację PKP w Tczewie. Stacja, która powstanie na wysokości wsi Boręty lub Lichnowy, będzie obsługiwała pociągi lokalne. Gdyby w grze nadal był wariant nr 8, to miała ona powstać w Szpęgawie.








