W ramach 16 kolejki Centralnej Ligi Kobiet piłkarki ręczne Energi Sambora Tczew podejmowały Handball AZS AWF Warszawa. Po zaciętym spotkaniu i emocjonującej końcówce wygrały warszawianki różnicą dwóch bramek.
Był to ważny mecz sąsiadujących ze sobą w tabeli zespołów. Pierwsze spotkanie w Warszawie wygrał Sambor, jednak faworytem nie był. Tczewski zespół boryka się z problemami kadrowymi, spowodowanymi kontuzjami. Nowa zawodniczka Paulina Peplińska, wypożyczona ze Startu Elbląg też jeszcze nia mogła zagrać z powodu urazu. Mecz od początku był intensywny. Oba zespoły starały się grać szybko i twardo w defensywie. Z tej walki wynikała też spora liczba błędów z obu stron. Do 20 minuty żadnej z drużyn nie udało się zbudować większej przewagi.
Od wyniku 9:9 skuteczniej zaczął grać AZS AWF. W końcówce pierwszej połowy warszawianki objęły prowadzenie 15:11. ostatecznie Aleksandra Puckowska zdobyła dwunastą bramkę dla Sambora, co oznaczało trzypunktową stratę przed drugą połową. Na początku tej części meczu przewaga przyjezdnych wzrosła. Potem przyszła seria pięciu bramek z rzędu samborzanek, które po trafieniu najlepiej punktującej w tczewskim zespole Wiktorii Łosiak objęły prowadzenie 18:17.
Miejscowi kibice nie przypuszczali wówczas, że tczewianki dopadnie wielki kryzys. Od 40 do 50 minuty straciły siedem bramek rzucając zaledwie jedną. Zespół Justyny Domnik jeszcze raz jednak pokazał charakter i od stanu 21:25 rozpoczął odrabianie strat. W końcowych minutach cztery bramki zdobyła skrzydłowa tczewskiego zespołu Kornelia Kłosowska. W ostatniej minucie po wykorzystaniu przez Puckowską rzutu karnego było już tylko 26:27. W końcowych sekundach były wielkie emocje. To jednak zespół z Warszawy zdobył bramkę, dzięki czemu AZS AWF wygrał 28:26.
Najwięcej bramek dla zwycięskiej ekipy zdobyła Justyna Pawełek – 7, a najlepszą zawodniczką została wybrana bramkarka Joanna Kalbarczyk.
Dla Sambora najwięcej bramek zdobyła Łosiak – 7, jednak najlepszą zawodniczką w ekipie gospodyń uznano bramkarkę Kaję Kuśpiet.








