Dokładnie 18 marca nastąpi długo oczekiwane podpisanie umowy na dokończenie odbudowy zachodniej części Mostu Tczewskiego. Starosta tłumaczy, z czego wynika opóźnienie z umową i zapewnia, że wciąż walczy o środki na kolejne etapy odbudowy zabytku. Ponadto znane są wyniki ekspertyzy dotyczącej wschodniej części mostu. Okazuje się, że obecne lisewskie przęsła będą w przyszłych etapach usunięte, a w ich miejsce pojawią się repliki.
W grudniu starosta zapowiadał, że podpisanie umowy na dokończenie etapu II A odbudowy mostu, nastąpi w lutym. Ostatecznie to 18 marca włodarz podpisze umowę z firmą Strabag, która wykona zadanie w ciągu 10 miesięcy za niecałe 34 mln zł. Etap II A będzie polegał na dokończeniu budowy przyczółka i filara w nurcie Wisły oraz na demontażu i przeniesieniu na brzeg przęsła ESTB. W uroczystym podpisaniu umowy wezmą udział specjalni goście.
W ubiegłym roku tczewski, miejski samorząd zabezpieczył w budżecie 1 mln zł, a samorząd wojewódzki 1,5 mln zł – mowa o pomocy udzielonej starostwu na poczet wkładu własnego. Dopytaliśmy starostę o to, co się stało z tymi środkami, skoro w zeszłym roku nie zostały wykorzystane.
Firma Strabag wkrótce rozpocznie prace budowlane w zachodniej części mostu, z kolei firma Axial od października pracuje nad dokumentacją projektową części wschodniej. Po wielu latach gdybania zbadano, co opłaca się bardziej – zrewitalizować lisewskie przęsła dobudowane w 1912 roku czy wymienić je na repliki.
Starosta chciałby porozmawiać w Warszawie o kolejnych etapach odbudowy w Ministerstwie Infrastruktury i Ministerstwie Obrony Narodowej.
Nadchodzący etap II A to wciąż zbyt mało, by można było mówić o pełnej odbudowie zabytku. W związku z tym starosta jest gotowy na kontynuowanie rozmów na temat przekazania mostu inwestorowi zastępczemu, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Według założenia odpowiadałaby ona za etap II B, III i IV, po tym jak Strabag zakończy etap II A. Na ten cel potrzeba jeszcze ponad dwustu mln zł.








